Zakaz sprzedaży Apple iPhone 7 i 8 w Niemczech – spór Qualcomm v. Apple

Avatar

W poniedziałek, 27 stycznia odbyło się kolejne webinarium [1] organizowane przez OxFirst Ltd – brytyjską firmę doradczą specjalizującą się w problematyce innowacyjności i własności intelektualnej. Jego tematem był grudniowy wyrok Sądu Okręgowego w Monachium w sprawie Qualcomm v. Apple [2]. W debacie uczestniczyli:

Spór Apple Inc. z Qualcomm Inc. odbił się na świecie szerokim echem [3], a bezpośrednie skutki wyroku odczuli niemieccy konsumenci. Apple zmuszone zostało do wycofania ze sprzedaży w Niemczech urządzeń iPhone 7 i 8. Powodem było naruszenie patentu spółki Qualcomm, Inc. – dostawcy chipsetów do urządzeń mobilnych. Wizyta na niemieckiej stronie Apple pokazuje, że zakaz jest egzekwowany. Strona prezentuje jedynie najdroższe urządzenie ostatniej generacji – iPhone X, nieobjęte zakazem. Próżno szukać na niej tańszych urządzeń serii 7 i 8.

Przedmiot sporu Qualcomm v. Apple

Do 2016 roku Qualcomm był wyłącznym dostawcą procesorów do urządzeń Apple. Elementem umowy wyłączności były znaczne obniżki w opłatach licencyjnych za korzystanie z patentów Qualcomm [4]. W 2016 roku Apple nawiązało współpracę ze spółką Intel, rezygnując z technologii amerykańskiego dostawcy podzespołów.

Qualcomm zdecydował się wytoczyć kilkanaście powództw o naruszenie patentów przed różnymi sądami na świecie. Znanych jest przynajmniej 10 powództw przed sądem w Monachium. Jedno z nich, dotyczące patentu EP2724461 „LOW-VOLTAGE POWER-EFFICIENT ENVELOPE TRACKER” zakończyło się powodzeniem. Patentowane rozwiązanie dotyczyło sposobu efektywnego generowania zasilania dla obwodów smartfonu. Było to rozwinięcie znanej technologii envelope tracking:

Analiza treści spornego patentu jest ułatwiona, ponieważ został on walidowany także w Polsce. Jego tłumaczenie można znaleźć na serwerze publikacji Urzędu Patentowego RP. Istota opatentowanego rozwiązania jest stosunkowo przejrzysta:

Zgodnie z wynalazkiem, urządzenie zawiera przełącznik, wzmacniacz obwiedni i przetwornicę podwyższającą napięcie. Przełącznik otrzymuje pierwsze napięcie zasilania (np. napięcie akumulatora) i dostarcza pierwszy prąd zasilania. Wzmacniacz obwiedni odbiera sygnał obwiedni i dostarcza drugi prąd zasilania oparty na sygnale obwiedni. Wzmacniacz mocy może otrzymać całkowity prąd zasilania zawierający pierwszy prąd zasilania i drugi prąd zasilania. Pierwszy prąd zasilania może zawierać prąd stały (DC) i składowe niskiej częstotliwości. Drugi prąd zasilania może obejmować składowe wyższej częstotliwości. Przetwornica podwyższająca napięcie odbiera pierwsze napięcie zasilania i dostarcza podwyższone napięcie zasilania. Wzmacniacz obwiedni działa w oparciu o pierwsze napięcie zasilania lub podwyższone napięcie zasilania. Przełącznik wykrywa prąd wejściowy i generuje sygnał przełączający do ładowania i rozładowywania cewki dostarczającej prąd zasilania. Przełącznik dodaje przesunięcie do prądu wejściowego dla generowania większego prądu zasilania niż bez przesunięcia

Przedstawiciele spółki Qualcomm wykazywali, że w telefonach Apple, do których kluczową elektronikę dostarczał Intel, znajdował się układ scalony zewnętrznej spółki Quorvo Inc., działający w opisany wyżej sposób.

Przebieg sporu Qualcomm v. Apple

Niemiecki system prawny (podobnie zresztą jak polski) nie dopuszcza badania ważności patentu przez sąd rozpatrujący spór o naruszenie. W Niemczech ważność patentu może być badana wyłącznie przez Federalny Sąd Patentowy, który ze względu na dużą liczbę wpływających spraw, ma dość niską efektywność. W Polsce ważność patentu badana jest wyłącznie przez Urząd Patentowy RP (a konkretnie przez kolegia orzekające ds. spornych). Rozwiązanie to jest jeszcze mniej wydajne, ponieważ decyzja kolegium może być skarżona w trybie sądowo-administracyjnym do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a następnie, w formie skargi kasacyjnej – do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jak wskazywali autorzy poniedziałkowego webinarium, jedynie w wyjątkowych sytuacjach, przy niemalże oczywistej nieważności patentu, sąd niemiecki zawiesi postępowanie do czasu rozstrzygnięcia sporu o ważność przed Federalnym Sądem Patentowym. Taka praktyka jest też uznawana za zasadniczo słuszną także na gruncie polskiej procedury cywilnej [5]. W sprawie Qualcomm v. Apple sąd w Monachium nie dopatrzył się oczywistej nieważności i odmówił zawieszenia postępowania.

Qualcomm przedstawił szczegółowy opis naruszenia w oparciu o prywatny raport z inżynierii odwrotnej (reverse engineering) telefonów Apple. Spółka z Cupertino zaprzeczyła naruszeniom i przedstawiła hipotetyczne sposoby obejścia patentu, nie odnosząc ich jednak do konkretnej architektury chipsetów Intel w swoich telefonach, zasłaniając się tajemnicą handlową. W związku z tym, że – zdaniem sądu – Apple nie przedstawiło wiarygodnej argumentacji dotyczącej braku wejścia swoich produktów w zakres zastrzeżeń patentu EP2724461, sąd w Monachium uznał naruszenie patentu za udowodnione. Sugerować to może na błędy w taktyce procesowej spółki Apple, która błędnie interpretując zasady rozkładu dowodów, zbagatelizowała strategię procesowa pełnomocników Qualcomm. Komentatorzy wskazują, że powodem mógł być jednak sprzeciw wobec ujawniania konkurentowi własnych tajemnic gospodarczych.

Zwracam uwagę na efektywność niemieckiego wymiaru sprawiedliwości. Od głoszenia o udzieleniu patentu europejskiego (09.08.2017 r.) do wykonalnego zakazu sprzedaży spornych produktów (20.12.2018) minęło tylko 16 miesięcy.

Roszczenia

Z perspektywy Apple, najgroźniejszą sankcją za naruszenie patentu byłby zakaz sprzedaży wszystkich urządzeń, w których naruszenie patentu miało miejsce. Sądy niemieckie, podobnie jak polskie, uznają roszczenie o zaniechanie jako podstawowe. W przypadku stwierdzenia naruszenia ważnego patentu, niemalże automatycznie sąd zakaże naruszeń. Apple przedstawiło jednak szereg argumentów, które miały przekonać skład orzekający do odmowy uznania roszczenia o zaniechanie:

  1. Qualcomm miał zapewnić przedstawicieli Apple, że dostawcy ich podzespołów byli już licencjobiorcami spornego patentu, a tym samym nastąpiło wyczerpanie prawa (nie udowodniono jednak tej okoliczności).
  2. Uznanie roszczenia o zaniechanie byłoby – zdaniem Apple – sprzeczne z decyzją Komisji Europejskiej w sprawie 40220. Komisja stwierdziła, że Qualcomm naruszył art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej az o art. 54 Porozumienia o Europejskim Obszarze Gospodarczym przez dokonywanie wypłat na rzecz Apple, w ramach wcześniejszej umowy wyłączności.
  3. Roszczenie o zaniechanie byłoby sprzeczne z art. 3 ust. 2 Dyrektywy Enforcement [6], wyrażającym zasadę sprawiedliwości i proporcjonalności w stosowaniu roszczeń z zakresu prawa własności przemysłowej i zakaz ich nadużywania.

Sąd w sprawie Qualcomm v. Apple nie uznał tych argumentów. Zwrócił uwagę, że sporny patent nie był kluczowy dla standardu technicznego w rozumieniu wyroku w sprawie Huawei v. ZTE [7] ani nie był elementem standardu faktycznego w rozumieniu sprawy wyroku w sprawie IMS Health [8]. Decyzja Komisji Europejskiej została uznana za pozbawioną znaczenia dla sprawy naruszenia patentu. W związku z tym, Qualcomm, jako uprawniony z wyłącznego prawa do patentu, miał otwartą drogę do zakazywania jego naruszeń.

Sąd rozważył też kwestię proporcjonalności zakazu, analizując tę zasadę przez pryzmat wyroku Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Wärmetauscher [9]. Sąd rozważał argumenty za odroczeniem zakazu o 36 miesięcy (co od powiałoby w istocie cyklowi życia współczesnego smartfonu). Odrzucono jednak tę argumentację.

Aby zakaz sprzedaży telefonów Apple stał się wymagalny, Qualcomm wpłacił kaucję o równowartości ok. 1,3 miliarda euro.

Co Audi ma wspólnego ze sporem Qualcomm v. Apple?

W trakcie webinarium intrygował mnie powód, dla którego szef działu patentowego Audi jest tak bardzo zainteresowany sporami w branży ICT. Wszelkie wątpliwości rozwiała dyskusja. Skoro sąd niemiecki mógł niemalże automatycznie zakazać wprowadzania do obrotu smartfonu – skomplikowanego produktu, inkorporującego kilkaset tysięcy wynalazków [10], tylko dlatego, że narusza on jeden patent w zakresie drugorzędnej funkcjonalności związanej z oszczędzaniem poboru prądu, to równie prawdopodobny byłby taki zakaz w odniesieniu do samochodu, w którym dzisiaj montuje się setki układów scalonych związanych z różnymi funkcjonalnościami pojazdu. Nie dziwi więc, że jeden z aktywniejszych na polu prawa patentowego koncernów motoryzacyjnych interesuje się tą kwestią. Nie można wykluczyć, że i Audi, po zerwaniu umowy z dostawcą chipsetów, zmuszony będzie walczyć o obecność swoich produktów na rynku. Jak wskazywał Dr Brand, koncerny motoryzacyjne muszą korzystać ze standardowych chipsetów opracowywanych dla branży ICT, ponieważ skala ich zamówień jest zbyt mała, aby samodzielnie tworzyć te podzespoły albo projektować dedykowane rozwiązania dla branży motoryzacyjnej.

***

Otwarte jest pytanie o granicę roszczenia o zaniechanie. Czy producent samochodu stosujący chipset renomowanego producenta, naruszający patent jego konkurenta w zakresie efektywnego gospodarowania energią, musiałby wycofać z obrotu swoje produkty? Czy miałoby znaczenie to, że dana funkcjonalność – istotna dla producentów telefonów komórkowych – nie ma wpływu na działanie samochodu i nie jest w ogóle zauważalna dla jego użytkowników końcowych?

[1] “Where have all the I-Phones Gone? A brief debate on Munich District Court, December 2018 decision in Qualcomm v. Apple. Where do we stand on Injunctions in Germany?”

[2] Wyrok Sądu Okręgowego w Monachium z dnia 20.12.2018 roku w sprawie 7 O 10495/17 (Qualcomm v. Apple), dostępny pod adresem URL: http://www.gesetze-bayern.de/Content/Document/Y-300-Z-BECKRS-B-2018-N-33489; oraz tutaj: Wyrok Apple Qualcomm.

[3] Wyrok Qualcomm v. Apple komentowany był między innymi w Polsce i za oceanem

[4] Uznane zresztą przez Komisję Europejską za formę nadużycia pozycji dominującej przez dostawcę chipsetów – por. decyzję Komisji Europejskiej z dnia 24 stycznia 2018 roku dotyczącą postępowania przewidzianego w art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej i art. 54 Porozumienia EOG, sprawa AT.40220 – Qualcomm (Dz.U. C 269 z 31.7.2018, str. 25—26 (BG, ES, CS, DA, DE, ET, EL, EN, FR, HR, IT, LV, LT, HU, MT, NL, PL, PT, RO, SK, SL, FI, SV)

[5] K. Jasińska, J. Szwaja w: R. Skubisz (red.) System Prywatnego, tom 14A Prawo własności przemysłowej, wyd. 2, s. 1009.

[6] Dyrektywa 2004/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej (Polskie wydanie specjalne: Rozdział 17 Tom 002 P. 32 – 39). Artykuł 3:

  1. Państwa Członkowskie zapewniają objęte niniejszą dyrektywą środki, procedury i środki naprawcze niezbędne do stosowania praw własności intelektualnej. Powyższe środki, procedury i środki naprawcze są sprawiedliwe i słuszne oraz nie są nadmiernie skomplikowane czy kosztowne, ani też nie pociągają za sobą nierozsądnych ograniczeń czasowych czy nieuzasadnionych opóźnień.
  2. Powyższe środki, procedury i środki naprawcze są również skuteczne, proporcjonalne i odstraszające i stosowane w taki sposób, aby zapobiec tworzeniu ograniczeń handlu prowadzonego zgodnie z prawem i zapewnić zabezpieczenia przed ich nadużywaniem.

[7] Wyrok Trybunału (piąta izba) z dnia 16 lipca 2015 r. Huawei Technologies Co. Ltd przeciwko ZTE Corp. i ZTE Deutschland GmbH, wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożony przez Landgericht Düsseldorf, sprawa C-170/13, ECLI:EU:C:2015:477

[8] Wyrok Trybunału (piąta izba) z dnia 29 kwietnia 2004 r.  IMS Health GmbH & Co. OHG przeciwko NDC Health GmbH & Co. KG., wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym: Landgericht Frankfurt am Main – Niemcy, sprawa C-418/01, ECLI:EU:C:2004:257

[9] Wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 maja 2016 r. w sprawie  X ZR 114/13. Por też: T. Müller-Stoy, A. Schwitulla, The German Federal Court of Justice on availability of injunctive relief and equivalent patent infringement (BGH, judgement of May 10th 2016 – X ZR 114/13)

[10] Por. https://www.patentprogress.org/systemic-problems/too-many-patents/ i przywołane tam źródła.